Zdrowe odżywianie – jak zacząć? Zdrowe odżywianie zasady!

15 Lip

Zdrowe odżywianie – wszyscy o nim mówią, a tak naprawdę mało kto zdaje sobie sprawę z tego na czym tak naprawdę polega. Na kupowaniu produktów BIO i EKO? A może na niejedzeniu mięsa, bo przecież drób taki szkodliwy – nafaszerowany chemią i sterydami! Ani jedno ani drugie. Otóż pod tym hasłem kryje się racjonalna i zbilansowana dieta dostarczająca naszemu organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych: węglowodanów, tłuszczów, witamin i minerałów, białka oraz błonnika.

  • Dobre węglowodany – płatki owsiane, pełnoziarniste pieczywo, kasze, ryże, makarony itd.
  • Dobre tłuszcze – oliwa z oliwek, ryby morskie, nasiona, orzechy, awokado.
  • Dobrej jakości białko – chudy drób, jaja, fermentowane produkty mleczne, twaróg.
  • Błonnik – warzywa, owoce, kasze, pełnoziarnisty chleb, płatki owsiane.
  • Witaminy i minerały – znajdziemy je we wszystkich wyżej wymienionych produktach spożywczych, aczkolwiek najwięcej jest ich w warzywach i owocach.

Tymczasem dla większości z nas jedzenie to po prostu jedzenie. Zaprezentowany podział jest mało znany. Tłuszcz to tłuszcz, kto by się zastanawiał nad jego rodzajami?! Praca, dzieci, dom, kredyt. Mało mamy problemów na głowie? Do tego zdrowie, coś ostatnio szwankuje. Silne bóle kręgosłupa, stawów – nie, to na pewno nie od nadwagi! R rwa kulszowa? Widzę, że muszę Cię sprowadzić na ziemię. Te trzy elementy bardzo często idą ze sobą w parze. Otóż dodatkowe kilogramy to nie tylko problem natury estetycznej, ale również zdrowotnej. Jedną z najczęstszych przypadłości na które skarżą się ludzi otyli są właśnie bóle odcinka lędźwiowego, które nasilają się przy wstawaniu czy chodzeniu. Dlaczego akurat właśnie one? Otóż każda dodatkowa fałdka tłuszczu stanowi spore wyzywanie dla naszego układu kostnego. Obciąża go i degraduje. A w niektórych przypadkach może doprowadzić nawet do zwyrodnienia! Na szczęście można temu zapobiec. Zastanawiałaś się kiedyś nad tym, skąd bierze się otyłość? Winowajców może być wiele.

  • Geny
  • Hormony
  • Neuroprzekaźniki

Generalnie substancje odpowiedzialne za powstawanie uczucia głodu lub sytości. Aczkolwiek w zdecydowanej większości winni jesteśmy my sami.

  • Złe nawyki żywieniowe – za dużo cukru, za dużo tłuszczu, za dużo produktów wysokoprzetworzonych, za mało warzyw i owoców.

Żyjemy w czasach, nieustannie trwającej biesiady jedzenia. 50 proc. reklam puszczanych w telewizji to jedzenie. Druga połowa została zarezerwowana dla farmaceutyków. No to jak – zjedz BigMaca, na deser zamów szejka, a na koniec udaj się do apteki po coś na wzdęcia i ból żołądka. Tak….Rozwiązanie nasuwa się samo. Chcesz żyć długo i w zdrowiu? Zamień chemię na jedzenie!

To jak? Zaczynamy?

Dziś napiszę Ci, jak krok po kroku przejść na dobrą stronę mocy. Uprzedzam! Tekst będzie dość obszerny. Aczkolwiek mam nadzieję, że pomocny! Otrzymasz 100% skondensowanej wiedzy, a to, jak ją wykorzystasz zależy tylko i wyłącznie od Ciebie!

Tydzień 1

Rezygnujesz z picia kolorowych napojów. Coca-cola, Sprite, Fanta, Mountain Dew – tym panom już dziękujemy. Podobnie zresztą jak sztucznie dosładzanym sokom owocowym, nektarom! Aut! Przestajesz również słodzić herbatę/kawę. Jeżeli nie wyobrażasz sobie życia bez kostki cukru, zamień ją na erytrytol lub stewie!

Tydzień 2

Teraz nauczysz się jeść warzywa. 5 porcji dziennie, codziennie –to od Ciebie zależy czy zaryzykujesz i rzucisz się na głęboką wodę, podołasz tej ilości czy zaczniesz stopniowo wprowadzać zmiany. W co najmniej dwóch posiłkach powinny znaleźć się dwa całe warzywa – plasterek ogórka czy pomidora nie wchodzi w grę!

Tydzień 3

Całkowicie rezygnujesz z fastfoodów! Zapominasz również o hot-dogach ze stacji czy mrożonkach sprzedawanych w supermarketach. Potrawom przygotowywanym na głębokim tłuszczu mówisz stanowcze nie!

Tydzień 4

Czas ruszyć tyłek z kanapy. Postaraj się ćwiczyć trzy razy w tygodniu przez co najmniej 30 minut. Nie podążaj za modą. Postaw na aktywność, która sprawia Ci przyjemność. W przeciwnym razie szybko się zniechęcisz! Bieganie, pływanie, aerobik, dywanówki – wybór należy do Ciebie!

Tydzień 5

Teraz przyszedł czas na prawdziwy hardkor. Ty już wiesz, co mam na myśli. Tak, dokładnie tak – czy jesteś gotowa na to, aby zrezygnować ze słodyczy? Najgorsze będą trzy pierwsze dni, możesz czuć się osłabiona i rozdrażniona. Aczkolwiek z czasem będzie już tylko lepiej! Warto się przemęczyć!

Tydzień 6

Zaczniesz robić świadome zakupy – czytać etykiety. W Twoim koszyku na próżno będzie szukać produktów zawierających e-dodatki. Ten tydzień będzie prawdziwym wyzwaniem! Jeżeli do tej pory spędzałaś w supermarkecie jakieś 10 minut, przygotuj się na to, że ta wartość ulegnie zmianie!

Tydzień 7

W siódmym tygodniu mojego wyzwania ograniczysz spożycie mięsa. Będziesz je jeść nie częściej niż trzy razy w tygodniu. 

Tydzień 8

Teraz nauczysz się dokonywać zdrowych wyborów. Panierowaną pierś z kurczaka zamienisz na grillowaną. Ziemniaki polane tłustym sosem na te w mundurkach. I analogicznie:

  • śmietanę na jogurt
  • mleko 3,2% na mleko 2%
  • białe pieczywo na pełnoziarniste
  • słodkie płatki śniadaniowe na owsiane
  • biały ryż na brązowy
  • makaron pszenny na razowy

Widzisz jakie to proste?

Tydzień 9

Do swojego jadłospisu włączysz produkt, którego nigdy wcześniej nie próbowałaś. Nasiona chia, siemię lniane, jagody goi, algi morskie, tofu, humus, krewetki, amarantus, komosa ryżowa! Jest w czym wybierać!

Tydzień 10

Rezygnujesz z jedzenia na mieście. Samodzielnie przygotowywane posiłki mają nieskończoną ilość zalet. Pozwól, że skupię się na tych najistotniejszych. Po pierwsze, masz świadomość tego co jesz. Po drugie, sama decydujesz co zaserwujesz sobie na obiad czy drugie śniadanie. Po trzecie, oszczędzasz pieniądze! Za lunch w jednej z modniejszych knajpek Warszawy zapłacisz 50 złotych!

Podsumowanie

Myślę, że na początek wystarczy. W tym przypadku stopniowe wprowadzanie zmian jest jak najbardziej uzasadnione. Dla osoby, która przez dwadzieścia czy trzydzieści lat swojego życia jadła niezdrowo i tak będzie to prawdziwa rewolucja! Te 10 tygodni minie w okamgnieniu. I nie będzie to stracony czas – musisz uwierzyć mi na słowo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *