Refeed day, cheat day, cheat meal – cała prawda o dietetycznych odstępstwach!

Moda na zdrowy styl życia zagościła na dobre w Polsce. Coraz więcej osób zaczyna zwracać uwagę na to, co je.
To zasługa mediów i działających w nich osobistości. Ewa Chodakowska, Anna Lewandowska, Katarzyna Dziurska – z zainteresowaniem śledzimy ich portale społecznościowe. Szukając tym samym inspiracji oraz motywacji do zmian. Ku naszemu zdziwieniu okazuje się, że niektóre polskie fitnesski często stołują się w restauracjach. Na dodawanych przeze nie zdjęciach nie ujrzymy dietetycznej sałatki, a ogromne porcje niezdrowych fast-foodów lub kalorycznych deserów oznaczane hashtagami:

  • #refeed day
  • #cheat meal
  • #cheat day

O co w tym wszystkim chodzi? Czy jedząc w ten sposób można schudnąć i zrobić formę na lata?

Refeed day

Dzień w którym zwiększamy podaż jedzenia do tzw. zera kalorycznego. Najprościej mówiąc, jemy zgodnie ze swoim zapotrzebowaniem. Czarna magia? Pozwól, że posłużę się przykładem. Większość osób rozpoczyna redukcję od wyliczenia swojego CPM – całkowitej przemiany materii. I to się chwali! Pominięcie tego etapu może być tragiczne w skutkach! Skuteczna dieta to taka, która jest dostosowana do indywidualnych potrzeb organizmu! Dlatego, jeśli zastanawiasz się nad rozpoczęciem tej znalezionej w sieci, szczerze Ci to odradzam.

Przyjmijmy, że Twoje CPM wynosi 2000 kcal – dokładnie tyle kalorii powinnaś spożywać, aby utrzymać aktualną wagę ciała. Jeżeli chcesz schudnąć, odejmujesz od powyżej wartości 200-300 kalorii. Czekasz aż pojawią się pierwsze efekty. Powinnaś tracić ok. 0,5-1 kg tygodniowo. Wszystko idzie zgodnie z planem. Twoja sylwetka zaczyna wyglądać coraz lepiej. Aczkolwiek przychodzi taki moment, w którym organizm mówi dość. Zaczyna się bronić przed utratą kolejnych kilogramów, a Ty nie wiesz co robić. Z pomocą przychodzi refeed day, który przywróci metabolizm na dobre tory.

Tego typu zabieg można przeprowadzić w 3-4 miesiącu diety. Jednocześnie mając na uwadze fakt, że jednorazowe odstępstwo nie będzie w stanie wpłynąć na nasz organizm. W celu osiągnięcia optymalnym rezultatów zaleca się praktykowanie weekendowych refeedów przeprowadzanych raz na trzy tygodnie.

Powinnaś to dokładnie zaplanować. Refeed day nie sprowadza się do bezmyślnego jedzenia pustych kalorii. To umiejętna rotacja makroskładnikami.

Refeed day – zalety

  • przyspieszenie metabolizmu
  • unormowanie gospodarki hormonalnej
  • zwiększenie komfortu psychicznego

Cheat meal

Cheat meal, czyli najprościej mówiąc oszukany posiłek. Mocno odbiegający od tych, które jemy na co dzień. Nie oszukujmy się, nikt z nas będąc na diecie nie zajada się eklerkami i wuzetkami. Głównym zadaniem takiego zabiegu jest zaspokojenie potrzeb kubków smakowych oraz przywrócenie tzw. komfortu psychicznego. Dzięki niemu możemy choć na chwilę zapomnieć o codziennych restrykcjach. Zjeść ulubiony posiłek bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia.

Cheat meal można przeprowadzić raz na dwa tygodnie. Jego wartość energetyczna nie powinna przekraczać 1000 kcal. Pamiętaj o tym, że oszukany posiłek służy poniekąd regeneracji – chociażby tej psychicznej, a nie obżarstwu!
W przeciwnym razie zaprzepaścisz efekty dotychczasowych starań.

Cheat day 

Cheat day to totalne szaleństwo. Rozpusta! Dzień w którym możemy zjeść to, na co mamy ochotę. Nie musimy liczyć kalorii i makroskładników. Aczkolwiek zdrowy rozsądek jest jak najbardziej wskazany. Najnowsze badania naukowe donoszą, że kondycja psychiczna ma ogromny wpływ na tempo przebiegu redukcji. Dieta jest pewnego rodzaju stresorem dla naszego organizmu. Zaczynamy mniej jeść, trenować – nam nie jest łatwo, a co dopiero jemu. Cheat day pozwoli odpocząć od tych wszystkich restrykcji i nabrać siły do dalszej walki. Zalety już znasz. Teraz przyszedł czas na wady… A jest ich całkiem sporo.

  • Po pierwsze, cheat day uzależnia. Wiele osób podporządkowuje mu swoje życie. Umawia się ze znajomymi tylko wtedy, kiedy wypada oszukany dzień. Nasze życie nie powinno kręcić się wokół jedzenia. Jemy aby żyć, a nie na odwrót.
  • Po drugie, w takim dniu łatwo popłynąć. Pojawiają się wyrzuty sumienia i ból żołądka. Kompletnie tego nie rozumiem. Żyjemy w XXI wieku, takie produkty jak słodycze czy fast-foody są ogólnodostępne. Nie musimy ich jeść na zapas.
  • Po trzecie, bezmyślnie przeprowadzony cheat day może przyczynić się do tycia.

 

Refeed day, cheat day, cheat meal? Co wybrać?

Tak jak w każdym aspekcie naszego życia, liczy się zdrowy rozsądek. Osobiście skłaniałabym się ku pierwszej lub drugiej opcji.

  • refeed day
  • cheat day

Stosując tego typu odstępstwa, jesteśmy w stanie zapanować nad tym co ląduje na naszym talerzu. Zwracamy uwagę na kalorykę oraz rozkład makroskładników. Cheat day daje pełen luz. Po dniu obżarstwa ciężko wrócić do diety. Przypomnijcie sobie czas Świąt Bożego Narodzenia. Czy po trzech dnia totalnej rozpusty, łatwo Wam było wrócić do codzienności? No właśnie… Lepiej trzymać rękę na pulsie i nie zamienić odchudzania w tycie!

Dodaj komentarz