Odchudzanie – lista najpopularniejszych wymówek!

30 Lip

Wymówki – większość z nas szasta nimi jak pieniędzmi z Eurobiznesu. Zawsze, ale to zawsze jesteśmy w stanie znaleźć jakieś usprawiedliwienie dla lenistwa – jedne są bardziej wyszukane drugie mniej. Zagraniczny serwis internetowy Harris Poll stworzył listę tych najbardziej niedorzecznych. W tym celu poprosił grupę osób aktywnych zawodowo o wypełnienie przygotowanej specjalnie na tę okoliczność ankiety. W badaniu wzięło udział 2600 respondentów. Dlaczego migamy się od pracy?

  • Nie chce nam się
  • „Jesteśmy chorzy”
  • Mamy „coś” ważnego do załatwienia
  • Chcemy się wyspać

Dziwnym trafem, złe samopoczucie towarzyszy nam zazwyczaj w grudniu – w okresie Świąt Bożego Narodzenia oraz w lipcu – czas wakacji. Poniedziałek oraz piątek – w te dni chorujemy najczęściej. Hm, zgadnijmy dlaczego? Weekendu koniec i początek. 😀 Okazuje się, że leniwy etatowiec jest w stanie zrobić naprawdę wiele, aby uniknąć dniówki. Spójrz na zestawienie najbardziej bzdurnych wymówek! Nie dotarłam do pracy, ponieważ:

  • zostałam zaatakowana przed kołdrę – przygniotła mnie do łóżka
  • prezenter pogody powiedział, że względu na niebezpieczne warunki atmosferycznen lepiej zostać w domu
  • pies zniszczył mi budzik
  • zostałam przywiązana do kaloryfera
  • zaliczyłam nieudaną metamorfozę u fryzjera
  • byłam przekonana, że dzisiaj jest niedziela
  • wróżka powiedziała, że trafiłam szóstkę w lotka
  • chomik schował mi kluczki od auta
  • miałam gorącą linię z prezydentem
  • jestem patriotką – kibicowałam Polakom na mistrzostwach
  • nogi odmówiły mi posłuszeństwa

Wygląd, podobnie jak praca stanowi istotny element naszego życia. Jak Cię widzą, tak Cie piszą – jestem przekonana że znasz to powiedzenie. Każda z nas chciałaby mieć figurę modelki (uprzedzając: nie myślę o patyczakach), nienaganną fryzurę, gładką cerę wolną od zmarszczek, perfekcyjny manicure i rzecz jasna strój. Problem w tym, że często brakuje nam motywacji aby o siebie zadbać. Co rusz znajdujemy jakieś wymówki. Jedna z najczęściej powielanych brzmi….

Od poniedziałku

Zdecydowana większość z nas przypisuje poniedziałkowi cudowną moc, za sprawą której wszystkie nasze plany czy założenia wejdą w życie. To właśnie w pierwszym dniu tygodnia czujemy się najbardziej zmotywowani do pracy nad własną sylwetką. Problem w tym, że zapał gaśnie już w okolicach środy, a wypala się w sobotę – kiedy to zatracamy się w weekendowym szaleństwie.

Od Nowego Roku

1 stycznia to wyjątkowy dzień – Nowy Rok..Nowa Ja – jakżeby inaczej?! Startujemy z czystą, niezapisaną kartką. Kreujemy nową rzeczywistość. Dieta, siłownia – kluby fitness i gabinety lekarskie przeżywają prawdziwe oblężenie! Problem w tym, że postanowienia noworoczne odchodzą równie szybko jak przychodzą – wymyślane naprędce pod wpływem tykającego zegara, z czasem tracą na wartości. Dotrzymuje ich zaledwie co dwudziesty z nas!

Każdy dzień jest dobry na rozpoczęcie odchudzania

Prawda jest taka, że każdy dzień jest dobry na rozpoczęcie odchudzania. Poniedziałek, wtorek czy piątek – data nie przesądza o Twoim sukcesie. Wbrew pozorom, decyzja o przejściu na dietę jest jedną z najważniejszych w życiu. Często rzutuje na naszą przyszłość – głodówki, niskokaloryczne diety mogą doprowadzić do poważnych problemów zdrowotnych – chociażby bezpłodności. Musisz do niej dojrzeć, rozważyć wszystkie za i przeciw – a przede wszystkim skończyć z tymi wszystkimi durnymi wymówkami!

Lista najczęściej powtarzanych wymówek, przez które rezygnujesz z diety

  • Ciężki dzień – wracasz do domu po pracy i stwierdzasz, to był naprawdę wyczerpujący dzień. Spóźnienie, wymagający projekt, kłótnia z szefem. Musisz to sobie jakoś wynagrodzić. Podwójna porcja lodów, czekolada – to jest to! A co w sytuacji, gdy jutro wstaniesz lewą nogą? Na śniadanie zjesz paczkę ciastek? Życie rządzi się swoimi prawami – raz jest lepiej a raz gorzej. O ile na pewne sytuacje nie mamy wpływu, tak zawartość naszego talerza zależy tylko i wyłącznie od nas. Nie łódź się, że słodka tabliczka położy kres Twoim problemom – wręcz przeciwnie! Sprawi, że poczujesz się jeszcze gorzej! Pojawią się wyrzuty sumienia i dodatkowe kilogramy.
  • Nie mam pieniędzy – to najczęstsza, a zarazem najgłupsza wymówka. Spójrz: zdjęcie cena zdrowia. I co? W dalszym ciągu uważasz, że zdrowe odżywianie kosztuje krocie?

  • Dietetyczne jedzenie jest bez smaku –no chyba żarty sobie robisz? Ewentualnie utożsamiasz niskokaloryczne jedzenie z posiłkami serwowanymi w szpitalu – jałowe bez dodatku soli.
  • Nie mam czasu – dobre sobie! Przygotowanie zdrowego i pełnowartościowego posiłku nie zajmuje Ci więcej niż 15 minut!
  • Mam grube kości – nie wiem jak Ciebie, ale mnie bawi to powiedzenie. Wbrew temu, co piszą w sieci – gen otyłości nie istnieje. Jak już zapewne zdążyłaś się zorientować, jestem osobą w 100% szczerą, bezpośrednią w tym co robię. Nie będę owijać w bawełnę, napiszę jak jest: przyczyną Twojej nadwagi jest lenistwo!
  • Nie lubię ćwiczyć – można tracić na wadze leżąc na kanapie, to prawda. Co nie zmienia faktu, że aktywność fizyczna odgrywa bardzo ważną rolę w procesie odchudzania. Sprawia, że nasze ciało nabiera jędrności a dodatkowe kilogramy spadają szybciej. Niechęć do sportu to żadna wymówka, w dzisiejszych czasach można ćwiczyć w domu – przed telewizorem czy laptopem. W sieci nie brakuje darmowych planów treningowych, po prostu musisz chcieć z nich skorzystać.
  • Po zakończeniu diety i tak przytyję – nie będę Ci ściemniać, taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Wiedz jedno: jesteś kowalem własnego losu. Tylko i wyłącznie od Ciebie zależy to czy po osiągnięciu wyznaczonego celu, wrócisz do poprzedniej wagi. Wiesz na czym polega skuteczne odchudzanie? Na trwałej zmianie nawyków żywieniowych! Jeśli wrócisz do starych przyzwyczajeń – codziennego objadania się słodyczami i fast-foodami, obrośniesz w tłuszcz. Trzymaj kubki smakowe na wodzy. Wystrzegaj się niskokalorycznych jadłospisów! To prosta droga do efektu jojo!
  • Nie dam rady – no proszę Cię! Jak nie Ty, to kto? Typowa Grażyna a może Janusz! Jesteś silna! Uda Ci się! Pamiętaj, zwycięzcą nie jest ten co wygrywa a ten kto walczy!
  • Mam czas – my kobiety, często rozpoczynamy dietę dla kogoś lub czegoś – ważnego wydarzenia, na którym chciałybyśmy dobrze wyglądać. Myśląc w ten sposób, przekładamy odchudzanie w nieskończoność. Skoro urlop mamy w sierpniu, to po jaką cholerę rozpoczynać redukcję już w styczniu? A może po taką, aby tracić na wadze powoli i stopniowo? Uchronić się przed efektem jojo? Nie odwlekaj decyzji o odchudzaniu, zacznij działać tu i teraz – właśnie w tym momencie. Gwarantuje Ci, że nie pożałujesz!

Odchudzanie zaczyna się w głowie

Tak, w głowie! Nie w trakcie robienia zakupów w warzywniku czy w sklepie z odżywkami. Skuteczna redukcja sprowadza się do trwałej zmiany nawyków żywieniowych. Jeżeli rozpoczynając odchudzanie, zastanawiasz się kiedy je skończysz. Ba! Robisz zapasy słodycze na czas „po diecie” jesteś na straconej pozycji. Zły początek jest zwiastunem porażki.
Dietetyczne menu nie bazuje na wodze i sałacie. Możesz jeść zdrowo, smacznie, kolorowo a przy tym chudnąć. Uwierz mi, taki styl życia wkręca. Wkręca i to na maxa! Gwarantuje Ci, że po miesiącu „czystej michy” odechce Ci się śmieciowego żarcia – waga zacznie spadać w dół, cera na bierze blasku, ciało stanie się bardziej jędrne, wolne od cellulitu. Pożegnasz zły humor, zapomnisz czym są wahania nastroju. Będziesz bardziej pogodna i uśmiechnięta. Zaczniesz szukać nowych przepisów, eksperymentować w kuchni. Możliwe, że swoją pasją zarazisz innych!

Pamiętaj!

Deklaracje typu „już nigdy więcej nie zjem słodyczy” nie mają najmniejszego sensu. No sama powiedz – Wigilia bez sernika? Urodziny bez tortu? Nie twierdzę, że nasze życia sprowadza się tylko do jedzenia. Co nie zmienia faktu, że posiłki już dawno przestały pełnić tylko i wyłącznie funkcję biologiczną – są elementem kultury. Będąc na diecie, nie musisz obawiać się tego typu imprez. Kawałek ciasta nie zniweczy Twoich planów – pod warunkiem że na co dzień odżywiasz się zdrowo. Szczupła sylwetka, to suma naszych zwyczajów żywieniowych. Decyzji podejmowanych od poniedziałku do piątku, a nie jednorazowych wyskoków!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *